reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
19:30

Ponieważ do rozpoczęcia rozgrywek zostało już tylko 5 dni to możemy rozpoczynać końcowe odliczanie. Niemal wszystko jest już dopięte na ostatni guzik i najwyższa pora byśmy podzielili się z Wami kluczowymi informacjami, dotyczącymi zbliżającego się sezonu. Jak wygląda podział ligowy i kto z kim zagra na danym poziomie rozgrywek Sprawdźcie Sami!

3
20:30

Środa ze swojego założenia – dla fana piłki nożnej, swoim klimatem przypomina Ligę Mistrzów. Nasza Liga Fanów również podtrzymała tą tezę, kończąc sezon meczem o mistrzostwo 3 ligi. Przed startem sezonu mało kto spodziewał się, że Iglica Warszawa po słabszym epizodzie, oraz debiutant ligi letniej Partyzant Włochy - będą na koniec rozgrywek, bezpośrednio rywalizować o tytuł. Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 20.30, a boiskowe zmagania oceniało dwóch arbitrów. Wynik spotkania otworzył gospodarz tej rywalizacji czyli Partyzant. W 6' Piotr Szczęsny po przechwycie zdołał umieścić piłkę w siatce. Od tego momentu jego zespół lekko się wycofał i to goście przejęli inicjatywę, trafiając jednakże na szczelną defensywę graczy w białych strojach. Z tego powodu rezultat do przerwy brzmiał 1:0. Druga odsłona była już za to o wiele ciekawsza i bardziej otwarta. W 39' po dwóch fatalnych błędach w defensywie Mateusz Pietrusiński wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Zaledwie chwilę później zdezorientowanego rywala ukłuła drużyna Iglicy za sprawą trafienia Mateusza Fejchera. Od tego momentu gdy już wszyscy spodziewali się, że może być to zamknięcie rywalizacji, Partyzant postawił wszystko na jedną kartę i doprowadził na trzy minuty przed końcem do remisu. Niestety dla nich, jak w przypadku pierwszego meczu, o finalnej porażce zadecydowała jedna bramka – stracona w najważniejszym momencie. Z tego powodu to właśnie goście mogą świętować te pracowite wakacje tytułem mistrzowskim. Cesarzowi należy oddać co cesarskie, natomiast królowi co królewskie – brawa dla obydwu ekip za porywający mecz i kapitalny sezon, zakończony dla nich pierwszym i drugim miejscem!

Reklama